Prywatnie w pracy. Najbardziej dyspozycyjni są Chińczycy, najmniej - Szwedzi

Co drugi badany przyznaje, że załatwia sprawy prywatne w godzinach pracy. Średnia europejska wynosi 64 proc.

Według raportu "Monitor Rynku Pracy" Instytutu Badawczego Randstad ponad połowa (52 proc.) respondentów przyznaje, że „niekiedy podczas godzin pracy załatwia sprawy prywatne". Najczęściej sprawy niezwiązane z pracą załatwiają ludzie młodzi w przedziale wiekowym 18-24 lat.

Polacy ze wszystkich badanych narodów wykazują najmniejsza skłonność do przyznawania się, że zajmują się prywatnymi sprawami w trakcie pracy. Średnia europejska wynosi 64 proc.

Z raportu wynika, że ponad połowa badanych Polaków (53 proc.) deklaruje, że ich pracodawca oczekuje od nich dostępności również poza godzinami pracy. Zdecydowanie częściej dotyczy to mężczyzn (70 proc.), niż kobiet (53 proc.).

Na tle przebadanych przez Randstad krajów Polska plasuje się poniżej średniej, która wyniosła 57 proc. Najwyższy wynik odnotowano w Chinach - 89 proc., wśród krajów europejskich prowadzi pod tym względem Portugalia (73 proc.), natomiast najniższy poziom dotyczył Szwecji (40 proc.).

Wśród przebadanych Polaków nie stwierdzono szczególnej rozbieżności miedzy grupami wiekowymi, jedynie najstarsi pracownicy (55-67 lat) częściej deklarowali, że oczekuje się od nich „bycia pod telefonem".

Zdaniem Katarzyny Gurszyńskiej, dyrektor Instytutu Badawczego Randstad może to wynikać z faktu, że starsi pracownicy nie są przyzwyczajeni do stałego kontaktu, tak jak ludzie młodsi, dla których telefon jest nieodłącznym narzędziem pracy.

Poza godzinami pracy na służbowe maile i telefony niezwłocznie odpowiada 51 proc. badanych. „Jest to bardzo duży udział badanych" - uważa Gurszyńska. Jak zaznacza, chodzi o sytuację, w której pracodawca rzeczywiście korzysta z kontaktu z pracownikiem po godzinach pracy, a ten niezwłocznie odpowiada na maile służbowe. Zdecydowanie częściej dotyczy to mężczyzn (58 proc), niż kobiet (45 proc).

Przy czym 43 proc. osób zgodziło się ze stwierdzeniem, że „nie ma nic przeciwko zajmowaniu się sprawami służbowymi po godzinach pracy". Jak podkreśliła Gurszyńska, pracownicy czują presję ze strony pracodawcy, a jednocześnie zgadzają się na nią.

Według niej można jednak zauważyć grupę, która nie zgadza się na zajmować sprawami służbowymi po godzinach pracy. Z analizy wynika, że są to osoby w przedziale wiekowym 35-44 lata, posiadające dosyć duży staż pracy oraz jednocześnie dużo intensywniejsze życie rodzinne i większe obowiązki po godzinach pracy.

(źródło Serwis Samorządowy PAP)