Nauka w lesie. Dlaczego dorośli Polacy nie odczuwają potrzeby uczenia się?

Głównym powodem bierności edukacyjnej dorosłych Polaków jest brak potrzeby uczenia się. Duży wpływ na taki stan rzeczy ma polityka lokalnych władz.

Eksperci IBE sprawdzili, jak Polacy rozwijają swoje umiejętności i kompetencje w trakcie życia i jaki jest wpływ otoczenia na ich decyzje w tym obszarze. Jak wynika z przeprowadzonych badań średnio co czwarty dorosły Polak przyznaje się do posiadania niższego poziomu wykształcenia niż ten, który chciał osiągnąć.

Ryzyko występowania tzw. subiektywnej luki edukacyjnej, czyli poczucia, że posiadane wykształcenie jest niższe od pożądanego, różni się w zależności od wykształcenia, płci, wieku respondentów oraz miejsca zamieszkania. Kobiety częściej są niezadowolone ze swojego wykształcenia niż mężczyźni, młodsi częściej niż starsi, mieszkańcy miast częściej niż mieszkający na wsi.

Generalnie dorośli Polacy nie odczuwają potrzeby uczenia się – jest to najczęściej wymieniany powód braku aktywności edukacyjnej. Kolejnym wskazywanym powodem jest brak czasu, szczególnie w przypadku osób młodych i osób w tzw. prime-age. Może to wskazywać, że w tych grupach osób pojawia się konflikt pomiędzy realizacją różnych celów życia – zawodowych, rodzinnych oraz edukacyjnych.

Eksperci widzą potrzebę motywowania do większego uczestnictwa w różnych formach dodatkowej edukacji i zwiększenia zarówno dostępu dzieci do edukacji przedszkolnej i zajęć dodatkowych, jak i budowania elastycznej, dostępnej i odpowiedniej jakości oferty w obszarze edukacji pozaformalnej.

Duże znaczenie dla aktywności edukacyjnej ma również polityka lokalna dotycząca zwłaszcza tworzenia bądź zamykania placówek edukacyjnych oraz jakości oferty edukacyjnej.

Istotnym kryterium podejmowania decyzji edukacyjnych jest bliskość placówki edukacyjnej. Dlatego mimo niżu demograficznego należy rozwijać ofertę edukacyjną tak, by uzupełniać ją szczególnie w małych ośrodkach. Rozwój oferty powinien opierać się na analizie potrzeb lokalnych.

Szczególnie brak dostępu do miejsc w żłobkach i placówkach wychowania przedszkolnego bardzo silnie ogranicza możliwość podejmowania jakichkolwiek decyzji edukacyjnych – zarówno dotyczących dzieci, jak i samych dorosłych. Wyniki analiz dostarczają dodatkowych argumentów za rozwijaniem sieci przedszkoli i żłobków szczególnie na wsi.

W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera dbałość o jakość już istniejących instytucji edukacyjnych. Dlatego tak ważne jest np. rozwijanie systemów wsparcia szkół w zakresie jakości nauczania. Dotyczy to przede wszystkim szkół podstawowych i gimnazjów znajdujących się na wsi i w mniejszych miejscowościach. Istotne jest także wspieranie inicjatyw związanych z prowadzeniem zajęć pozalekcyjnych. Dobrym pomysłem może być tu np. wspieranie bibliotek w takiej działalności ze względu na powszechny dostęp do tych placówek.

Badanie „Uwarunkowania decyzji edukacyjnych” zrealizowane zostało przez Instytut Badań Edukacyjnych we współpracy z Instytutem Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

[Źródło PAPSamorzad]